poniedziałek, maja 29, 2006

Zmiany ...


Do soboty mieliśmy dać odpowiedź właścicielce stancji czy zostajemy na kolejny miesiąc. Na szczęscie zadzwoniła dzień wcześniej jakaś babcia , że ma pokój do wynajęcia niedaleko centrum. No i luz ... W sobote także nie przedłużyłem umowy w pracy , także spokój i nie będę się urzerał z klientami :) Chociaż zawsze chciałem pracować w hipermarkecie bo fajny klimat tak jest ... ale po 2 miesiącach mi przeszło ... wolę być klientem :) No i wczoraj po pracy wykopałem z ziemi skitranego Fratera Mocnego i se go spiłem w lesie obok. Skończyłem i widzę straż pożarną na sygnale ... i się mnie typ pyta czy tu się nie pali ... ja , że nie ... to pojechali dalej ... ale ja się odwracam i widzę , że jednak się las pali :P no to ich zawołałem spowrotem. No i mpk do domu. A tu już Gośka z Martyną rozpijają wiśnię. No i spędziliśmy miły wieczór oglądając stare zdjęcia i pijąc tanie wina :)

piątek, maja 26, 2006

25 lat minęło ...


... jak jeden dzień ! To będzie dzień pełen przemyśleń ... w pracy od 15 do 21. Będę się snuł między alejkami marketu albo siądę w ciemnym koncie magazynu i trochę powspominam.

Dzień mamy !!!


Wszystkiego najlepszego z okazjii Dnia Mamy !!! Życze ja ;]

środa, maja 24, 2006

Złośliwość rzeczy martwych ...


Napiszę w skrócie bo dalej jestem wkurwiony pomimo tak późnej pory. Ojciec kupił dzisiaj części na kompa za ponad 3000 zł i ja je poskładałem w całość. Tylko , że zasilacz w obudowie miał wadę techniczną i spalił 200 gb dysk. Narazie części poszły na przegląd czy nie sfajszyło się coś jeszcze. Jak nie to musimy czekać 3 tygodnie , aż wróci decyzja od producenta czy łaskawie wymienią dysk czy trzeba kupić drugi. No i tak mnie huj strzela dzisiaj ... to w skrócie tak , bo nie da się opisać tego wszystkiego. I w sumie lepiej nie opisywać akcji w serwisie i wogóle. Czekam na rozwój wydarzeń ...

wtorek, maja 23, 2006

4 lata i 5 miesięcy ...


... z moim kochaniem !!! :) ( 22.05.2006 )

poniedziałek, maja 22, 2006

Piwo ...

Dzisiaj przyszedłem do pracy z myślą taką , że ten piękny słoneczny dzień spędzę w pracy. I jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłem Kamila na magazynie. Okazało się , że ktoś się walną w grafiku i mogę sobie iść do domu :) Zbiegiem okoliczności Martyna była na alkoholach i kończyła w niecałą godzinę później! Zostało tylko ściagnąc moje kochanie z Dajtek. Ledwo przyjechała do domu zjeść a już się musiała wyrabiać do mnie! Noo ale nic to wszystko się zgrało! Zakupiłem 6 piwek i chipsy , tak by każdy miał po 2 sztuki. Starym naszym szkolnym zwyczajem jednego piwa się nie kupuje , bo później i tak trzeba lecieć po następne. W lasku koło Reala spiliśmy po jednym , ale te skurwysyńskie komary nie dały nam żyć !!!! To "biedakiem" ( darmowym autobusem Reala ) przetransportowaliśmy się do miasta, a stamtąd na "kolejowiec" przy dworcu zachodnim. Tam wypiliśmy ostatnie piwka oglądając przejeżdżające pociągi. W międzyczasie poznaliśmy przelotnie chłopaka i dziewczynę , którzy robili zdjęcia na tych mostach. Mam nadzieję , że się odezwą :) Odprowadziliśmy Martynę i poszliśmy jeszcze do Alfy. A stamtąd mpk do domu.
Wsio ... ide spać ! A jutro jadę do domQ ! Bartoszyce ...

Weekend - Podsumowanie

Piątek :
7-12 w pracy ... nawet wesoło było :)
17-18 szkoła - poprawa z Algebry ... już nie było wesoło ... szukam następnego terminu.
Później z Krzyśkiem przetransportowaliśmy się do Reala po "prowiant" :) W lasku obok rozprowiantowaliśmy to co było. Aczkolwiek nie obyło się bez małego urozmaicenia w postaci deszczu. Dawno się tak do drzewa nie przytulałem :) Zaczęło pizgać , a ja w sandałkach , spodniach i krótkiej koszulce. Noo ... i jak grzmotnęło to zanim się kolega obejrzał ... to już spieralałem do środka marketu ... taka mała fobia :-P

Sobota :
11:20-14:30 szkoła - coś tam było
15-21 w pracy ... nuda

Niedziela :
14-20 w pracy ... nuda ...

to by było na tyle :)

niedziela, maja 21, 2006

Za długo przy kompie ?? ...

Po przeczytaniu tego dochodze do wniosku , że trochę odpoczynku od kompa nikomu nie zaszkodzi ! :)

czwartek, maja 18, 2006

Ciemne chmury ...

... się zbierają nade mną ! Jutro poprawka koła z Algebry , pojutrze egzamin z tejże Algebry! W międzyczasie jakieś koło , czy tam egzamin z programowania. Jeszcze została poprawa egzaminu z Ekonimii i poprawa koła z Podstaw metod probabilistycznych. To chyba czas się zacząć uczyć :) Tylko , że dzisiaj pracuję 15-21 , jutro 6-12 i do końca miesiąca 15-21. Czyli będzie trzeba się zmusić do rannego wstawania i nauki. Eh eh eh ... przeżyć ten weekend i do roboty ;-P

środa, maja 17, 2006

Niskie ciśnienie ...

... i mnie głowa nap*erdala !!!!! Bo pisząc "boli" nie oddał bym powagi sytuacji! Wziąłem Ibuprom i czekam. Jutro kolejny wesoły dzień w pracy i coś czuję , że będzie przewalone ... ciśnienie będzie niższe niż dzisiaj. Aaa nie żebym reagował zawsze na zmiany pogody :) Tylko jak jestem zmęczony i spadek ciśnienia jest duży , jak w tym przypadku. Ten ... nie chce mi się pisać ... głowa dalej łupie ... więc ide spać !!

wtorek, maja 16, 2006

Bezrobocie ??? ...

Podobno nasze wojewódźtwo warmińsko-mazurskie jest najbardziej dotknięte bezrobociem. Tak się właśnie nad tym zastanawiam wspominając karierę zawodową mojej drugiej połówki. Po przyjeździe do Olsztyna odrzuciła pracę w sklepie mieszczącym się w budynku Tesco na rzecz firmy handlowo-produkcyjnej. Później była praca w stoisku perfumeryjnym na pasażu Tesco , później Real'u. Miesiąc później była kasjerką w Rael'u. Kolejny miesiąc później już pracowała w stoisku z cukierkami na pasażu Tesco. I ... nie .... nie minął miesiąc , tylko 2 tygodnie a już zmieniła pracę. Tym razem już nie Real , tylko Centrum Handlowe "Alfa" - w takim ładnym sklepiku. Obecnie zapowiada się , że popracuje tam trochę dłużej niż miesiąc :) A ja ??? Heh Real Olsztyn , dział : "Chemia" i czasem "Techniczny" ... Czuję jakiś sentyment do hipermarketów , może przepracuję tam jeszcze z miesiąc ? A tymczasem borem lasem ... czas spać ! Jutro kolejny wesoły dzień , a właściwie późne popołudnie i wieczór w pracy :)

Dziewczynka z porem ...

Po sieci krąży wkręcająca piosenka :) Można tego słuchać godzinami !!!
Słuchaj --> tutaj
Więcej : http://czari.info/fkreeca/

poniedziałek, maja 15, 2006

Złudzenie ...


... ostatnią kasę wydałem na 4 bagietki i 5l wody niegazowanej. Także będzie wesoło ... Niby technicznie powinno nam wystarczyć prowiantu na przeżycie tych 7 dni! Jak będzie , czas pokaże. Narazie "udajemy" , że nic się nie dzieje popijając ostatnie piwka i oglądając dobry film.

Zupę gotuję ...


... tak właśnie pomyślałem , że warto znowu pisać bloga. Dziwne przemyślenia mnie naszły przy okazji gotowania tejże zupy :) Nie był to może akt desperacji , a próba pewnej odmiany w studenckim jadłospisie. Dobra ... napiszę prawdę ... Zostało mi 4.30 zł aby przeżyć 7 dni! Nie byłby to może wielki wyczyn , ale tą sumę trzeba podzielić przez 2 !!! Ano moja druga połowa jabłuszka jest w tej samej sytuacji co ja , gdyż mamy wspólny budrzet. Na domiar złego mieszkamy na stancji ok. 78 km od miejsca gdzie można by było podkraść "co nieco" z lodówki rodziców. No ale nie jest aż tak źle ... chleb jest ... i coś tam zdechłego w zamrażarce leży. Na dodatek Tesco robi fajne promocje w stylu 2 dłuuugie bagietki w cenie jednej ( 69gr. ) więc szansa na powodzenie tej misji przeżycia 7 dni nie jest aż tak nierealna. Ale wracając do zupy ... nawet dobra wyszła :)